Agnieszka Rogowska
studentka ekonomii, dwadzieścia dwie wiosny, piętnasty września, pracownica kawiarni, mieszkanie w centrum, sztaluga i paleta farb, rudowłose sto siedemdziesiąt cztery centymetry, około pięćdziesięciu kilogramów zielonookiej, filigranowej kobiety, mól książkowy, miłośniczka filmów, pisząca do szuflady, porcelanowa dama, artystka
marzyła mi się minimalistyczna karta, więc oto Agnieszka. Émile Zola w tytule, Deborah Ann Woll na zdjęciu, Cœur de pirate w podkładzie. zawsze chętne na wątki. ostatnie poprawki 12/01/2014. welcome, welcome.

[ Śliczna ta pani ;) Ślicznie witam w imieniu administracji i życzę udanej zabawy ;) Wrócę po wątek jak tylko dodam kartę]
OdpowiedzUsuń[Piękna. Już na wstępie wiem, że trudno będzie o powiązanie, ale liczę na wątek z moim panem, którego nawet jeszcze nie można podejrzeć w roboczych, ups. I cieszę się, że nie będę tutaj jedyna z minimalistyczną kartą.]
OdpowiedzUsuń[Kłaniam się a no mam pomysł. Klara może przyjść do kawiarni i pisać nowy tekst felieton niewazne w kazdym razie i Agnieszka moze ja o to zaczepic i powiedziec ze sama pisze. I wtedy Klara moze chciec zeby jej pokazala co tam ma. I jakos tam to bedzie. Co ty na to cara mia?]
OdpowiedzUsuńKlara
Miała wenę i dobrze jej się pisało. Nie żeby przedtem wierzyła w coś takiego jak wena. Ale ostatnio cóż, miała na głowie sporo rzeczy. Z chłopakiem, który prawdopodobnie od czasu do czasu skacze w bok ze swoją mała przyjaciółką na czele. Ale dzisiaj nie pozwoliła by rzadne problemy dotykały jej lub jej pióra. Mieszkanie było zimne i samotne, a samotności nie mogła znieść. Redaktor chciał mieć nowy tekst napisany na pojutrze. Ktoś musiał zająć się problemem spalonej tęczy na pl Zbawiciela po raz kolejny i pomimo iż temat przejadł się wszystkim, biuro prezydenta Warszawy wystosowało na ten temat oświadczenie. Tęczy nie będzie.
OdpowiedzUsuńJakby nie było, Klara pisała i gotowe zdania wypływały jej z głowy. Pracę w Gazecie Wyborczej dostała przez znajomego i zaczynała jako asystentka jednego z dziennikarzy.
Uwielbiała pracować w knajpach, kawiarniach lub po prostu tam gdzie nie było pusto. Obejrzała się przez ramię na młodą kelnerkę. Jednak zamiast skupić się na pytaniu które zadała, skupiła się na tym, co dziewczyna powiedziała wcześniej.
- To nie opowiadanie. Jezu, nawet nie pisuję opowiadań. - uśmiechnęła się wyginając czerowne usta. - Moje opowiadania byłyby kpiną. Ale chcę kawę, latte na chudym mleku. Bez cukru.
Młoda dziewczyna, pewnie studentka. Delikatny typ urody.
- Będzie pani przeszkadzało jeśli zapytam, skąd pani wie o opowiadaniach?
Klara
[ Wymyślę coś i wpadnę jutro ;) Teraz lecę spać, zaliczenie z matmy czeka!]
OdpowiedzUsuńZuza
[ Właśnie chciałam pisać, pamiętam, pamiętam ;) I w sumie skoro Agnieszka się taka spokojna wydaje, a Zuza to takie małe tornado to jakoś się dogadają. Poza tym, ustaliłam z autorem, który chce przejąć postać narzeczona policjanta, że ten ją zdradził, a że Zuza się domysla, że coś jest tak może zapukać do drzwi Agnieszki z walizkami, czyli mogą się przyjaźnić jeżeli tylko chcesz ;)]
OdpowiedzUsuń[ O nie, nie, nie, nie lubię zaczynać, nie potrafię lać wody :D]
OdpowiedzUsuńZuza
[Ja wpadam z propozycją wątku. Tylko, że pomysłu mi brak. Więc jakbyś taki jakiś znalazła, to ja z wielką chęcią zacznę.]
OdpowiedzUsuń[Ja wpadam z propozycją wątku. Tylko, że pomysłu mi brak. Więc jakbyś taki jakiś znalazła, to ja z wielką chęcią zacznę.]
OdpowiedzUsuń